Róż do policzków – Czyli gdzie i po co go aplikujemy

Róż jest kosmetykiem, który każda z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce, gdyż dzięki niemu ożywimy nasz naturalny kolor skóry. Nie każda z Was używa bronzera do modelarzu twarzy, bądź nie ma na to czasu przy porannym makijażu. Kosmetyk również naszą buźkę wyszczupli.
Ja osobiście mogę nie malować oczu nałożyć minimalną ilość podkładu, ale bez różu się nie obejdę.

kW makijażach codziennych najlepiej jest dobrać róż zbliżony do naszych naturalnych rumieńców.
Więc musicie zaobserwować waszą cerę, gdy się np… zmęczycie, lub poszczypcie się w policzki wówczas zauważycie Wasz naturalny rumieniec. Natomiast przy makijażach wieczorowych róż zawsze dobieram w zależności, jaki efekt chcę uzyskać. Jeśli natomiast nie możecie określić swojego naturalnego rumieńca. Możecie się również kierować jeszcze jedną zasadą. Odcienie brzoskwini czy moreli doskonale pasują do opalonej buzi lub ciemnej karnacji. Natomiast, gdy Wasza cera ma jasny odcień najlepiej sprawdzą się kosmetyki w tonacji różu, od pasteli do bardziej wyrazistych i nasyconych.
Róże w odcieniach różu zdecydowanie ożywią nam buzię dodadzą młodzieńczego wyglądu, takie właśnie kolory zazwyczaj polecam paniom w wieku dojrzałym. Jednak pamiętajcie, aby róż nakładać z umiarem, bo przecież nie chcemy wyglądać jak lala Barbie. Przed aplikacją delikatnie strzepnij nadmiar różu z pędzla. Możesz najpierw musnąć nim dłoń, lub chusteczkę higieniczną. Zbyt duża ilość kosmetyku utrudnia aplikację i powoduje nierównomierne rozłożenie koloru.
ga No a teraz rzecz najważniejsza!!! Gdzie aplikować róż.
Na większości kursów, książkach, stronach internetowych jest przekazywane, iż najlepszą metoda do aplikacji tego kosmetyku jest miejsce, gdy się uśmiechniemy i pokażą się tzw. jabłuszka.
Niestety jest to metoda, której nigdy nie byłam zwolenniczką i nigdy nie będę. Gdy słyszę takie rady aż we mnie się ”gotuje”. A dlaczego? Podczas uśmiechu podnoszą się policzki, więc jeśli wtedy nałożymy róż, jego linia obniży się, gdy przestaniemy się uśmiechać.  Zróbmy mały eksperyment…Uśmiechnijmy się przyłóżmy palec lekko, na tzw. jabłuszka i rozluźnijmy twarz gdzie wówczas nasz palec się skieruje oczywiście niżej i to samo stanie się z naszym różem. Znajdzie się on o wiele niżej niż powinien się znajdować. A pomyślmy, co w przypadku Pań trochę starszych, gdy skóra z wiekiem traci elastyczność róż kompletnie znajdzie się w innym miejscu i zamiast upiększyć naszą twarz to niestety ją oszpeci.

Więc gdzie go nakładać… Uważam, iż najlepiej nakładać go na granicy kości policzkowych: odrobinę na kości i odrobinę pod kością chyba, że aplikujemy bronzer wtedy wówczas róż aplikujemy na górna cześć. Na poniższym zdjęciu prezentuje Wam granice, której nie powinnyśmy przekraczać przy aplikacji różu. Chodzi mi o to, iż nasz róż nie powinien się znajdować poniżej pokazanych granic, jakie powstały nam z połączenia dwóch linii.

DSC_0233

 

Powyżej przybliżyłam Wam wiedzę w pigułce na temat róży… Oczywiście można jeszcze się rozpisywać na temat rodzaju róży przeznaczenia itp…, jeśli będziecie chciały zaczerpnąć jeszcze trochę wiedzy na temat tego kosmetyku to piszcie a na pewno pojawi się kolejny wpis na ten temat.

________________

Przy okazji zapraszam Was do zapisania się do NEWSLETTERA 

(Po prawej stronie obok tytułu wpisu)

 

4 komentarze

  • Odpowiedz Październik 16, 2014

    wenus-lifestyle

    Właśnie niedawno dowiedziałam się, że to tu „na środku policzka” powinnyśmy nakładać róż 😉

  • Odpowiedz Październik 16, 2014

    Klaudia

    Przydatne! 🙂 Właśnie tak staram się nakładać. 🙂

  • Odpowiedz Październik 17, 2014

    MAZGOO

    Ile szkół wizazu tyle pomyslów na konturowanie jak i nakładanie różu ,moim zdaniem najlepszy jest sposob o którym wspominasz tym razem 🙂 aplikowałam go zarówno nad kością policzkową ale właśnie na wzgórku idealnie ożywia cere i daje taki świeży efekt, a przeciez o to chodzi abysmy wyglądały młodo i promiennie 😉

  • Odpowiedz Listopad 14, 2014

    Natalia Raszkiewicz

    Witaj Marzeno! trafiłaś w sedno i zgadzam się z Tobą absolutnie, zwłaszcza co do miejsca aplikacji różu. Zamieściłam nawet na ten temat post z kilkoma zdjęciami moich klientek, którym wykonałam makijaż kości policzkowych po mojemu i na pewno nie kazałam się im najpierw uśmiechać 😉 Tak jak napisałaś to powszechny błąd! Pozdrawiam Cię 🙂
    http://nataliamakeupblog.wordpress.com/

Komentuj