Embryolisse Filaderme- Kuracja nawilżająca na noc. Idealna ochrona skóry zimą.

Dzisiaj chciałam Wam trochę opowiedzieć o dermokosmetykach francuskiej marki Embryolisse. Jest to marka, którą odkryłam jakiś czas temu. Przypuszczam, że dla wielu z Was będą to kosmetyki nieznane. Zacznę od przybliżenia Wam pojęcia dermokosmetyki . Dermokosmetyki są produktami, których produkcja jest wynikiem ścisłej współpracy dermatologów, chemików i kosmetologów. Zawierają one składniki o potwierdzonym w wielu badaniach dermatologicznych i laboratoryjnych działaniu łagodzącym lub leczniczym. Produkuje się je w sterylnych warunkach, testuje na skórze wrażliwej. Nie zawierają substancji mogących wywoływać uczulenia, dlatego ryzyko podrażnień jest minimalne. Są pozbawione substancji zapachowych i zazwyczaj są bezbarwne. W ich składzie znajduje się minimalna ilość bezpiecznych konserwantów. Mają właściwości ochronne, przeciwzapalne i kojące.

 

DSC_0236

 

Krem EMBRYOLISSE Filaderme jest przeznaczony dla skóry bardzo suchej. Krem chroni przed objawami wysuszenia i dyskomfortu. Dla osób borykających się z problemem napiętej i łuszczącej się skóry jest zbawieniem. Polecany również, jako krem na noc oraz idealny krem ochronny na zimę. Produkt był zapakowany w pudełeczku, którego niestety już nie posiadam gdyż chcę Wam opowiedzieć o produkcie, którego już używam od dłuższego czasu. Na kartoniku, w który był zapakowany były zawarte informacje w języku ojczystym. Więc tak oto z owego kartonika wyjęłam szklany słoiczek z 50ml zawartością kremu.

DSC_0279

 

Chemikiem i kosmetologiem nie jestem, ale czytając skład kremu lekko się przeraziłam. Otóż na drugim miejscu w składzie pojawia się PARAFFINUM LIQUIDUMParaffinum Liquidum a cóż to takiego? To nic innego jak parafina, która wzbudza w wielu osobach mieszane odczucia. We mnie też. Sama w sobie, jako substancja chemiczna, pa­rafina nie jest alergenem. Nie mniej jednak w wyniku jej stosowania zachodzi wiele nieko­rzystnych procesów w skórze, wynikających z intensywnego rozwoju bakterii beztleno­wych. Prowadzi między innymi do powstawania zaskórników i zmian trądzikowych. Tworzy na powierzchni skóry warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni, czyli powiedziałabym, że jest to pośrednie działanie nawilżające. Warstwa okluzyjna chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Nadaje połysk. Wykazuje działanie regenerujące. Pomimo tej przerażającej parafiny ma on w sobie też składniki aktywne, które być może się uzupełniają. A są to: OLEJEK ZMIĘKCZAJĄCY, MASŁO SHEA – bogate w antyoksydanty (katechiny) i witaminę E, doskonale nawilża i odżywia skórę, stanowi naturalny filtr UV, WOSK PSZCZELI – silnie natłuszcza, stanowi barierę ochronną i zabezpiecza skórę przed przesuszeniem, ALOES (Aloe vera) – doskonale odżywia, regeneruje i koi podrażnioną skórę, PROTEINY SOI – nawilżają, zmiękczają i wygładzają skórę

 

DSC_0267

Jednak postanowiłam spróbować, choć staram się tego typu składników unikać. Krem żadnej szkody mi nie zrobił i potocznie mówiąc mnie nie „pozapychał”. Wręcz przeciwnie działa naprawdę dobrze. Moja skóra od jakiegoś czasu była przesuszona. Krem idealnie ją odżywia. Stosuję go tylko na noc, gdyż pod podkład zupełnie się nie nadaje z racji tego, iż pozostawia na skórze delikatny film, który po jakiś 30 minutach się wchłania. Niestety ja od kremu na dzień wymagam natychmiastowego wniknięcia w skórę. Najzwyczajniej w świecie nie mam czasu na odczekiwanie aż owy produkt się wchłonie.  Obecnie na dzień używam Elixir Eclat – Serum również marki Embryolisse, o którym pisałam jeszcze, na blogu jakiś czas temu (Link) i uważam, iż jest niezastąpione. Po tym całym przeanalizowaniu owego produktu dochodzę do wniosku, iż jest idealnym rozwiązaniem na okres jesienno- zimowy, aby chronić naszą skórę przed wpływem czynników zewnętrznych. Idealny do użytku na noc, gdyż tak mocne nawilżenie jest potrzebne naszej skórze szczególnie w nocy. Czyli zalecenia producenta w stosunku do stosowania produktu przedstawione prawidłowo. Dla mnie produkt absolutnie godny uwagi i polecenia. Skóra jest wyraźnie nawilżona.

Oprócz parafiny wszystko dla mnie na plusie. Z czystym sumieniem polecam Wam oba produkty. Uważam, iż świetnie się uzupełnią i tworzą idealną kurację dla naszej skóry.

Z produktami tej firmy możecie zapoznać się lub zamówić na stronie

www.r-lab.pl.

Cena Filaderme Crème za 50ml: 94,90zł

Cena Elixir Eclat za 30ml : 139,00 zł


 UWAGA!!!
Oferta rabatowa dla moich czytelniczek:
Jeżeli w formularzu zakupu wpiszecie hasło „klient” otrzymacie 10% zniżki.

Zapraszam do dzielenia się Waszymi spostrzeżeniami na temat kremów i ich działania.

A może coś polecacie sprawdzonego i godnego uwagi?

2 komentarze

  • Odpowiedz Listopad 8, 2014

    Świat Recenzji

    Krem jest super,miałam kilka próbek,ale cena skutecznie mnie odstraszyła i zniechęciła do zakupu 😛

  • Odpowiedz Listopad 11, 2014

    Esm Be Beauty

    Jestem wzrokowcem, a słoiczek śliczny. Na szczęście nie narzekam na przesuszanie skóry więc nie potrzebuję jakiegoś wielkiego nawilżenia. Marki rzeczywiście nie znam, aczkolwiek chyba rozejrzę się za jej produktami 🙂

Komentuj