JOKO Mineralny puder SPIEKANY.

Zapewne większość z Was w swojej kosmetyczce lub torebce nie może obejść się bez pudru. Jeżeli jesteście na bieżąco z moimi wpisami to już nie raz podkreślałam różnice pomiędzy pudrem sypkim a prasowanym. Dla tych z Was, które jeszcze nie wiedzą przypominam, iż puder sypki jest przeznaczony do wykańczania makijażu, zagruntowania podkładu, aby jego trwałość była jak najdłuższa. Natomiast puder prasowany służy do poprawek w ciągu dnia, lub do samodzielnego aplikowania bezpośrednio na skórę tak, aby wyrównać jej koloryt i zmatowić. W szczególności aplikowany bezpośrednio na skórę polecam osobom, które z cerą nie mają problemów. Dlaczego nie powinnyśmy aplikować pudru w kamieniu na podkład? Większość kosmetyków w kamieniu jest mocno napigmentowana no chyba, że mamy do czynienia z kosmetykiem transparentnym, który dopasowuje się do koloru skóry. Tak przypudrowana skóra kosmetykiem w kamieniu może sprawić na twarzy efekt maski. Pamiętajmy również o tym, aby przed poprawkami w ciągu dnia dobrze zebrać nadmiar sebum bibułkami matującymi.

DSC_0275

Mineralny puder matujący Joko spiekany jest gwiazdą dzisiejszego wpisu. Zapewne wiele Was się zastanawia, jaka jest różnica pomiędzy pudrem prasowanym a spiekanym. A różnica polega na sposobie wytwarzania mianowicie puder spiekany jest poddawany wysokiej temperaturze a prasowany wysokiemu, ciśnieniu.   Puder jest zamknięty w minimalistycznym plastikowym jednak dość solidnym opakowaniu z napisami.  Opakowanie idealne do torebki, choć nie narzekałabym gdyby posiadało również lusterko. Producent mógł również pomyśleć o dołączeniu puszka.

DSC_0323

DSC_0328

Posiadam odcień 02 moja skóra posiada jeszcze resztki opalenizny po lecie i kolor jest trafiony w sedno. Tak jak wspominałam, iż puder prasowany aplikowany puszkiem na podkład może dawać efekt maski tak i dzieje się w jego przypadku. Jeśli natomiast na nałożony ówcześnie podkład użyjemy go za pomocą pędzla w niewielkich ilościach wygląda całkiem przyzwoicie. Przyznam szczerze, że dość sceptycznie podchodziłam do tego kosmetyku z marką, Joko przez wiele lat nie miałam styczności. Moje wspomnienie dotyczące tych kosmetyków sięga jeszcze moich nastoletnich lat, gdy jako licealistka byłam zachwycona cieniami tej że firmy.

DSC_0318

Wracając do samego kosmetyku uciekając od wspomnień muszę przyznać, że bardzo mile mnie zaskoczył. W moim przypadku sprawdził się on, gdy samodzielnie nakładam go na oczyszczoną skórę pędzlem kabuki lub gąbeczką. Nie obsypuje się z pędzla delikatnie natomiast do niego przywiera. Jest on bardzo delikatny i gładki, aksamitny. Gdy już pokryje naszą skórę ładnie wyrównuje jej koloryt i niweluje zaczerwienienia. Co ważne w przypadku kosmetyków suchych nie podkreśla suchych skórek i nie zbiera się w załamaniach. Bez zarzutów trzyma się do 3/4 godzin po tym czasie moja skóra wymaga już poprawek oczywiście jeżeli nie będziemy dotykały do buzi rękoma lub ocierały się o szalik.

DSC_0284

 

Przyznam, że trochę na samym początku zniechęcił mnie skład. Kosmetyk mineralny jakże powinien być dobroczynny dla skóry a tu już na samym początku w składzie talk, który  jest minerałem jednak niekoniecznie dobroczynnym dla naszej skóry. Pomimo jego zawartości w składzie kosmetyku muszę przyznać, że ani mnie nie zapychał ani nie zauważyłam negatywnego wpływu na moją skórę. Podsumowując fajny kosmetyk za niską cenę. Kosztuje niewiele a całkiem nieźle się spisuje zwłaszcza aplikowany bezpośrednio na oczyszczoną cerę. Na pewno będziecie mogły zobaczyć ten kosmetyk w filmikach i ocenić jego efekt na mojej skórze.


Cena: około 20zł

Dostępność: Miraculum


A Wy używacie pudrów prasowanych czy sypkich?

No i koniecznie dajcie znać czy nacie ten produkt? A może macie jakieś swoje ulubione pudry w kamieniu godne polecenia. Koniecznie podzielcie się opinią!

 

44 komentarze

Komentuj