Farbki do ust Sleek…

 

Farbki są bardzo trwałe, ich napigmentowanie może nawet sprawić nie lada problem, jeśli chodzi o demakijaż. Oczywiście czynności takie jak jedzenie czy picie wpłynie na ich trwałość, jednak pigment pozostanie.  Ważne jest to, iż nie wysuszają ust, jak to mają w zwyczaju niektóre pomadki. Jednak pamiętajmy przed użyciem tych cudeniek, aby  na usta nałożyć balsam nawilżający. 
 
 
 
Zamknięte są w  małej tubce. Pojemność produktu to 8 ml. Możemy je nałożyć palcem, aby uzyskać delikatniejszy efekt. Konsystencja farbki jest dość rzadka jednak nie przeszkadza to w aplikacji. Szybko wysycha dzięki temu nie rozlewa się poza granice ust.
  
 
     Kolejnym plusem jest przyjemny zapach taki słodki 😉
Nie wiem czy wiecie, ale farbki te możecie ze sobą łączyć, aby uzyskać kolor idealny dla Was 
I jeszcze chciałam Wam powiedzieć o tym, iż jeżeli po aplikacji farbki odciśniecie delikatnie usta na chusteczce uzyskacie matowy efekt. Jeśli natomiast pozostawimy ją będzie błyszcząca.
Koloru Pin Up chyba nie muszę Wam bliżej opisywać same możecie zobaczyć na filmiku poniżej.
Natomiast Peachy Keen to kolor pomarańczowo – brzoskwiniowy. Mocny i nasycony.
 
 
Myślę, że nie każda z Was odważy się umalować usta takim kolorem, na co dzień, jednak tak jak wspominałam wcześniej, jeśli wklepiemy ja opuszkiem palca da bardzo delikatny brzoskwiniowy efekt.
 
Minusem farbek może być to, iż nie nawilżają jednak tak jak wspominałam, jeśli użyjemy balsamu przed aplikacją problem znika.
Używałyście Farbek Sleek?

 

39 komentarzy

Komentuj